czwartek, 5 lutego 2015

Jest! Nie ma!

Śledząc polskie absurdy dochodzę do wniosku (popartego mocnymi dowodami) iż nie ma się co przejmować spłacaniem zaległości czy to bankowi czy innym wierzycielom. Jak przyjdzie komornik to i tak zlicytuje majątek sąsiada.
Jednemu rolnikowi, który miał sąsiada dłużnika, komornik zajął ciągnik i szybciutko zlicytował. Sąd sprawę oddalił, bo nie było przedmiotu sprawy, czyli owego ciągnika. Idąc tym tropem, można teraz ubić komornika. Nie ma komornika, nie ma sprawy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz