Telewizja CNN (taka amerykańska "opiniotwórcza" stacja) komentowała wczoraj rozwój konfliktu na wschodzie Ukrainy. Żeby Amerykanie wiedzieli o co w ogóle chodzi wyświetli mapę, na której kolorem jasnozielonym zaznaczyli terytorium rosyjskie. Ciekawostka, na mapie jakby nie ma samej Ukrainy. Plus za pokazanie właściwego kontynentu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 lutego 2015
wtorek, 10 lutego 2015
Epidemia głupoty
Aha. Czyli nie zaszczepiliśmy dziecka, ale gorąco pomodliliśmy się, żeby nie zachorowało. Tak. To mnie uspokaja. To w zupełności wystarczy, żeby nie chorować, nie zarażać i zrzucać na innych wszelką odpowiedzialność za własną głupotę.
O ile strach przed rzadkimi, ale często nieprzyjemnymi reakcjami poszczepiennymi rozumiem (choć nie uważam, że to wystarczający powód do nie zaszczepienia dziecka), to poglądy religijne nie mają absolutnie żadnego usprawiedliwienia i w ogóle nie powinny być brane pod uwagę!
Jak to jest, że jak człowiek mówi, że słyszy głosy to się go wsadza do psychiatryka na obserwację. Jak te głosy każą mu zabijać, to dostaje bezterminowy pobyt w ośrodku zamkniętym, ale jak powie, że bóg mu kazał ubić sąsiada (czy jego psa - nie ważne) to mówimy tylko: "aha, ok, szanuję to"?
czwartek, 5 lutego 2015
American healthcare
czwartek, 29 stycznia 2015
Koniec świata 2015 (tylko USA)
W USA panika. W zeszły poniedziałek synoptycy zapowiedzieli armagedon. Nad Nowy Jork nadciągała ogromna burza śnieżna (z opisu można było wywnioskować, że porównywalna do tej z filmu "Pojutrze" R. Emmericha kiedy to zamarza pół planety). W związku z przewidywanym końcem świata odwołano ponad 6 700 lotów międzystanowych pomiędzy Nowym Jorkiem, Waszyngtonem i Bostonem a ponad 2000 było opóźnionych. Ponadto już po południu zamknięto większość sklepów i firm, aby ludzie zdążyli dotrzeć do domów. Nowojorscy taksówkarze podwozili ludzi z dziećmi i starsze osoby. Policja rozwoziła bezdomnych do noclegowni. W stan pogotowia postawiono Gwardię Narodową. Ostatecznie późnym wieczorem w ogromnym napięciu jedna z największych metropolii na świecie oczekiwała z drżeniem serca na nadciągający kataklizm.
Przed północą zerwał się silny wiatr zwiastujący nadchodzącą burzę śnieżną. Następnego ranka, kiedy słońce leniwie wzniosło się ponad drapacze chmur oczom nowojorczyków ukazała się 15 (piętnasto!) centymetrowa warstwa białego puchu. Przewidywane dodatkowe 75 cm jakoś nie spadło. Synoptycy przepraszają. Gdzie oni tą pogodę sprawdzali? Na Onecie?!
Z ciekawych rzeczy: pierwszy raz można było zobaczyć całkowicie opustoszały Nowy Jork!
Subskrybuj:
Posty (Atom)