Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościół. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 czerwca 2015

Święty umiechnięty

Andrzej Duda podaje abp. Kazimierzowi Nyczowi hostięPrezydent elekt bohaterem! Jeszcze go nie zaprzysiężyli, a już tłumy (ciemnej masy) wiwatują na jego widok. Co takiego zrobił? No więc w czasie nabożeństwa Święta Dziękczynienia (tłum ludzi skupia się wokoło starszego pana w złoto-białej sukience, trzymającego pozłacany kielich z chrupkami w środku) wiatr (który najwidoczniej nie podporządkował się Woli Bożej) zdmuchnął najświętszego wafelka wprost na posadzkę. O dziwo kardynał jakoś nie rzucił się mu na ratunek (widocznie mu nie przystoi zadrzeć kiecy albo chrupek nie był dość święty) za to nowy prezydent szczupakiem skoczył za wafelkiem, padł się na kolana i pojmał "uciekiniera" w dłonie niczym motyla. Wtedy doskoczyli do niego BORowiki i hostia została odniesiona na miejsce przy ołtarzu. Tłum oszalał w ekstazie. Kardynał Nycz wyglądał jednak na niepocieszonego. Musiał zjeść wafla z ziemi..

Ciekawostka: Gazety dywagują czy A. Duda miał prawo (!) podnieść konsekrowaną hostię (zgodnie z wierzeniami jest to wafelek, który wygląda jak wafelek, ale jest prawdziwym (!) ciałem Jezusa - tego gościa, co go 2000 lat temu przybito do krzyża, bo opowiadał, że jest królem, a królowi się to nie podobało). No więc po przeprowadzeniu wywiadów z kilkoma kardynałami okazuję się, że zgodnie z posoborowym prawem, w przypadku zagrożenia (brudem, wilgocią, wiatrem) osobnik świecki ma prawo ratować nawet konsekrowanego chrupka. Uff!

poniedziałek, 25 maja 2015

Habemus Dudam

No i stało się. Dziś obudziłam się w zupełnie nowej Polsce. Andrzej Duda (PiS) wygrał wybory prezydenckie i będzie "prezydentem wszystkich Polaków". Z podnieceniem czekam na początek tej prezydentury. Dzięki niemu (opierając się na obietnicach) niedługo kupię sobie domek pod miastem, bo mój kredyt we frankach zostanie przewalutowany na złotówki po kursie wzięcia, ogródkiem zajmę się na emeryturze, na którą przejdę już po 60 roku życia (a nie po 67). O wysokość emerytury się nie martwię, bo emerytów będzie mniej niż jest. Zakaz prywatyzacji szpitali sprawi,że NFZ rozpanoszy się jeszcze bardziej, kolejki będą jeszcze dłuższe, emeryci wymrą, a ZUS złapie drugi oddech. Ludzie będą szczęśliwi, będą mieli więcej pieniędzy, bo dostaną zasiłki na dzieci, podniesiona zostanie kwota wolna od podatku i w więzieniach będą siedzieli tylko eugeniczni mordercy, którzy zajmowali się szatańskim dziełem o nazwie "in vitro".
Myślę, że zimą nawet słońce nie będzie zachodziło przed 17!
W październiku premierem zostanie Jarosław "Polskęzbaw" Kaczyński. Nie był obecny na wieczorze wyborczym Dudy, bo w tym czasie modlił się na Jasnej Górze "miejscu świętym dla wszystkich Polaków" i polecił w opiekę prezydenturę "naszej Matce Boskiej Częstochowskiej".

Tak na marginesie dziwię się moim rodakom. I Kaczyńskiemu też. Podobno jest geniuszem politycznym.. Trzeba było wybrać na prezydenta Korwina, on zgodnie z obietnicami wprowadziłby monarchię. Wtedy naród wybrany dokonałby zamachu stanu a Jarek koronowałby Chrystusa na króla Polski. I kto tu jest geniuszem politycznym? Ha!?

niedziela, 17 maja 2015

Święta kieca

Wiadomoście lokalne - KRAKÓW:

"W Sanktuarium św. Jana Pawła II "Nie lękajcie się!" w Krakowie-Łagiewnikach pielgrzymi mogą od środy oglądać sutannę, którą miał na sobie papież w czasie zamachu na jego życie w 1981 r.
- Sutanna jeszcze bardziej przybliża nam Ojca Świętego, jego ból, historię tego zamachu. To relikwia, ponieważ wciąż znajduje się na niej krew papieża."

ojapierdole.

środa, 11 marca 2015

Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego (Mt 22,37-40)

W odpowiedzi na kampanię (anty)społeczną z wężem w roli głównej, płockie SLD rozwiesiło własne bilbordy (bez węża) z hasłem "konkubina też rodzina", "szanuj bliźniego swego jak siebie samego", "tak dla związków partnerskich".
Brawo!

środa, 4 marca 2015

Tradycja rzecz święta

W związku z głosowaniem w Senacie nad Konwencją o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, Episkopat przypomina iż zagraża ona polskiej tradycji.

(wiadomo, jak się baby nie bije to jej wątroba gnije)

Nie cudzołóż!

W niektórych większych miastach Polski pojawiły się bilbordy, które wywiesił Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin przy Episkopacie Polski (czyli jedna z bojówek Naczelnej Rady Czarodziejów odpowiedzialna za umoralnianie społeczeństwa). Widzimy na nich męską i żeńską dłoń ułożone na satynowej pościeli, których palce są splecione przez węża. Wszystko opatrzone napisem "Konkubinat to GRZECH! Nie cudzołóż".
Zastanawiam się czy ów boa udzielił zgodę na upublicznienie wizerunku.
W prasie jakiś wyższy rangą czarodziej skomentował, iż konkubinat ma negatywne konsekwencje w postaci lęku przed odpowiedzialnością za drugą osobę, lęku przed posiadaniem dzieci i przed zaangażowaniem się na poważnie w życie społeczne.
 Cóż. Powiem tak. Nie zauważyłam żeby "święty związek małżeński" zawierany w kościele przy udziale praktyk magicznych prowadził do zwiększenia owej odpowiedzialności za współmałżonka. Jak facet pije i bije, to jakoś bojaźni bożej nie wykazuje. Co do lęku przed posiadaniem dzieci, to też zauważam brak zależności. Mnóstwo dzieci rodzi się poza sformalizowanymi związkami, a jeszcze więcej z czystego poimprezowego przypadku (często z rodziców, którym prawo z uwagi na wiek nie pozwala na zawieranie małżeństw). Natomiast zaangażowanie na poważnie w życie społeczne!? Spójrzmy na naszych polityków! Przed angażowaniem się (zupełnie niepotrzebnie) w życie społeczne (i prywatne obywateli) nie powstrzymuje ich ani konkubinat, ani fakt, że są singlami (Kaczyński - ten żywy, Pawłowicz) czy też rozwodnikami.
Pod plakatem brakuje tylko cennika ile szaman bierze za udzielenie ślubu.

wtorek, 3 marca 2015

CBOS na luty

Na początku lutego CBOS zrobił sondaż dotyczący wiary Polaków. Przecierałam oczy ze zdumienia. 56% Polaków ma niezachwianą wiarę w Boga! Tylko 3% wyraża zupełny brak wiary. Reszcie zdarza się powątpiewać w mniejszym bądź większym stopniu. 5% wierzy w siły wyższe (ja w pewnym sensie też wierzę w siłę wyższą. Nie mam żadnych wątpliwości, że mój wyższy ode mnie o 23 cm mąż ma więcej siły). 4% uważa, że nie można sprawdzić czy Bóg jest czy go nie ma.

Ciekawe jednak, że aż 20% osób z tych z niezachwianą wiarą w Boga nie praktykuje wcale albo robi to bardzo okazjonalnie. Odważni. Wiedzą, że Bóg jest mściwym, okrutnym skurczybykiem i pośle ich do piekła, a jakoś się nie garną bić mu pokłonów. Szacun.

Natomiast ludzie mający chwile zwątpienia (44% z nich) i ci od siły wyższej (10%) nie mają jaj i profilaktycznie raz w tygodniu udają się do przybytku bożego. Just in case.

Ciekawe, że tylko 36%, tych co nie są ateistami oczywiście, wierzy,że po śmierci trafi do nieba, piekła lub czyśćca. Trochę to dziwne. Ale w sumie nie bardziej niż posiadanie wymyślonego, niewidzialnego przyjaciela. By the way, zwykle jest tak, że jak ktoś kończy 10 lat i ma wymyślonego przyjaciela z którym rozmawia to się go leczy na schizofrenię.

31% badanych uważa,że śmierć nie jest końcem, ale nie wie co po niej nastąpi. Tu się dziwię, że tak niewiele osób uważało na lekcjach biologii. Dokładnie chodzi mi o te zajęcia o saprofagach, które żywią się truchłem zamykając łańcuch pokarmowy. Reasumując śmierć organizmu nie jest końcem, ale wiemy co po niej nastąpi - ROZKŁAD.

4% badanych jest przekonanych, że wszyscy pójdą do nieba. Hmmm, odważnie.

61% badanych jest przekonanych o powszechnym dostępie do zbawienia (słyszałam o powszechnym dostępie do służby zdrowia, ale to chyba też fikcja), tylko 8% uważa, że jest ono zarezerwowane dla wierzących (co ma większy sens).

Aż 82% respondentów uważa, że Bóg wysłuchuje modlitw a 43% nie ma co do tego wątpliwości! O co ci ludzie się modlą?? Chyba nie o wygraną w totolotka. Ani o uzdrowienie z raka. No chyba, że ograniczają modły do uniemożliwienie sąsiadowi trafienia szóstki i życzą mu raka wątroby.

70% ludzi (z czego 40% w sposób zdecydowany) wierzy w sąd ostateczny, w niebo, cuda, których nie można wyjaśnić za pomocą dostępnej wiedzy, w nieśmiertelność ludzkiej duszy oraz w życie pozagrobowe. Ma się to nijak do powyższego. Ludzie nie mogą się zdecydować co do istnienia Boga, ale profilaktycznie nie zaprzeczają, że pójdą do nieba. Tylko 56% z nich wierzy w istnienie piekła. Gdzie tu sens?

Przerażające jest, że 62% respondentów wierzy w zmartwychwstanie zmarłych! W Hollywood za dużo kręci się filmów o zombie. To źle wpływa na postrzeganie rzeczywistości. Serio. 

Nie twierdzę, że mam dowód na nieistnienie Boga (bo z definicji nie można udowodnić, że czegoś nie ma), może jakiś tam jest, ale macie przesrane jak się okaże, że to Wielki Zuzu ze Wzgórza. 

wtorek, 17 lutego 2015

Janek pisze do Franka a powinien do Bronka

Profesor Hartman napisał list do Franciszka. Uważam to za bezcelowa patrząc na treść, jednak sama treść (choć długa wiem) warta jest przeczytania - ot po prostu adresat nie ten.

Do Jego Świątobliwości
Papieża Franciszka
Przez Jego Eminencję
Nuncjusza Apostolskiego w Polsce
Abp. Celestino Migliore
Nuncjatura Apostolska
Warszawa
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Bronisław Komorowski
via Kancelaria Prezydenta RP
Warszawa
  • Pierwsza informacja (z 12.02.15) dotyczy sprzeciwu Kościoła katolickiego w Polsce wobec ratyfikowania przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”, a w szczególności bp. Ignacego Deca wzywającego publicznie Prezydenta do niepodpisywania konwencji z racji wyzwanej przez niego wiary katolickiej.
  • Druga informacja (z 12.02.14) dotyczy o. Jerzego Galińskiego CRS, który opuścił zakon Redemptorystów w proteście przeciwko działalności publicznej o. Tadeusza Rydzyka CRS.
Do wiadomości:
Wasza Świątobliwość,

piszę do Waszej Świątobliwości pod wrażeniem dwóch informacji prasowych dotyczących relacji Rzeczpospolita Polska – Kościół Rzymskokatolicki.

Jako obywatel polski, któremu leży na sercu suwerenność własnego kraju i narodu, usilnie proszę Waszą Świątobliwość o stosowne interwencje w obu bulwersujących sprawach, w zgodzie z wiążącym nasze kraje konkordatem oraz w zgodzie z prawem kościelnym.

W ostatnich dniach Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął ustawę w sprawie ratyfikacji „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” Rady Europy. Konwencję tę przyjęło już wiele krajów europejskich, w tej liczbie bardzo tradycjonalistyczne, jak Włochy i Malta. Obecnie dokument oczekuje na podpis prezydenta RP.

Otóż w dniu 12.02.2015 biskup Ignacy Dec, Ordynariusz Diecezji Świdnickiej na Dolnym Śląsku, opublikował list otwarty do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, w którym prosi go o nieratyfikowanie konwencji, powołując się na katolickie wyznanie prezydenta. Nie negując prawa Ignacego Deca do wyrażania swoich opinii jako osoby prywatnej, stanowczo sprzeciwiam się wywieraniu nacisku na organy konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej przez biskupów, będących przedstawicielami Kościoła i Waszej Świątobliwości.

Konkordat zawarty między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską w art. 1. gwarantuje przestrzeganie przez Strony zasady wzajemnej niezależności i autonomii – przez każdą w swojej dziedzinie. Z pewnością stanowienie prawa oraz rządzenie państwem polskim należy do dziedziny wyłącznej, autonomicznej kompetencji Rzeczypospolitej Polskiej, podobnie jak stanowienie prawa kościelnego i zarządzenie Kościołem należy do autonomicznej kompetencji Waszej Świątobliwości i organów Stolicy Apostolskiej. Wywieranie jakichkolwiek nacisków na polskie władze państwowe w kwestiach stanowienia prawa i sprawowania rządów przez stronę kościelną, która pozostaje z moim państwem w stosunkach zdefiniowanych, z woli Kościoła, jako stosunki międzynarodowe, stanowi nie tylko rażące pogwałcenie konkordatu, lecz przede wszystkim ingerencję w suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej.

Jest to działanie tak samo niedopuszczalne, jak niedopuszczalne i niezgodne z konkordatem byłoby kierowanie do Waszej Świątobliwości przez przedstawicieli rządu polskiego dezyderatów w kwestiach prawa kanonicznego bądź praw Miasta Watykan, na przykład z racji szerokiego rozpowszechnienia religii rzymskokatolickiej w Polsce. Ponadto pragnę zwrócić uwagę Waszej Świątobliwości, a tą drogą również podległych Jej biskupów, że polskie prawo, mocą artykułu 25. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, mówiącego w punkcie 2. o bezstronności państwa w zakresie przekonań religijnych, całkowicie i bezwzględnie wyklucza to, czego domaga się od Prezydenta bp Ignacy Dec, a więc tego, aby w wykonywaniu swego imperium władze RP kierowały się wiarą w Boga (bądź niewiarą), a tym bardziej którąkolwiek w religii bądź doktryn religijnych.

Gdyby Prezydent odwołał się do swych przekonań etycznofilozoficznych wynikających z jego wiary katolickiej (jeśli takową wyznaje, co jest jego całkowicie osobistą sprawą), naruszyłby polską konstytucję, której jest strażnikiem. Pragnę nadmienić, że naciski biskupów na procesy legislacyjne oraz administracyjne w Rzeczypospolitej Polskiej są w moim kraju uporczywą codziennością.

Druga bulwersująca wiadomość dotyczy złożenia habitu przez starszego wiekiem ojca redemptorystę ks. Jerzego Galińskiego CSR w proteście przeciwko działalności redemptorysty o. Tadeusza Rydzyka CSR oraz bezsilności władz kościelnych, łącznie z Kurią Rzymską, wobec dramatycznych nadużyć, które mu zarzuca.

O. Tadeusz Rydzyk kontroluje polski kartel medialny (Radio Maryja, Telewizja Trwam oraz gazeta „Nasz Dziennik”), reprezentujący radykalny, skrajnie nacjonalistyczny odłam ludowego katolicyzmu maryjnego. Jest on, wprawdzie nieformalnie, lecz bezspornie najpotężniejszym przedstawicielem Kościoła w Polsce, i jako taki de facto znajduje się poza zasięgiem oddziaływania imperium państwa i prawa polskiego. Jego potęga polityczna zasadza się na bardzo bliskim sojuszu z główną partią opozycyjną Prawo i Sprawiedliwość i jej przywódcą, byłym premierem Polski Jarosławem Kaczyńskim.

Analitycy polskiej sceny politycznej szacują, że o. Rydzyk osobiście kontroluje od 5 do 10 procent efektywnych głosów polskich wyborców. Za pośrednictwem wspomnianej partii posiada podporządkowaną sobie reprezentację w polskim sejmie oraz w Parlamencie Europejskim. Jest więc postacią mającą wpływ na życie wszystkich Polaków, podczas gdy jego poczynania podlegać mogą kontroli i moderacji tylko jednego człowieka, którym jest Wasza Świątobliwość. U nikogo innego nie można więc szukać sprawiedliwości w kwestii bezkarności potężnego polityka polskiego, którym jest o. Tadeusz Rydzyk.

W opublikowanym przed rokiem artykule w katolickim „Tygodniku Powszechnym” oraz z w drugim artykule (w postaci sprawozdania dziennikarza z przeprowadzonej rozmowy), opublikowanym w najbardziej opiniotwórczej, aczkolwiek znienawidzonej przez media o. Rydzyka polskiej gazecie „Gazeta Wyborcza”, ks. Galiński zarzuca o. Rydzykowi m.in. dwa nadużycia. Jedno miało być popełnione w latach 80. i polegało na oszukaniu pielgrzymów podróżujących pod jego opieką z Rzymu do Polski. O. Rydzyk, wedle informacji o. Galińskiego, miał zebrać od pielgrzymów po 100 dolarów „na cele organizacyjne”, a następnie wysiąść z autokaru w Wiedniu i uciec.

Drugie nadużycie, które o. Galiński zarzuca o. Rydzykowi, to bezprawna i przeprowadzona (jak przypuszcza o. Galiński) bez wymaganej zgody papieża operacja finansowa przekazania w formie pożyczki przez Zakon Redemptorystów kwoty 68 mln zł (ok. 16 mln euro) kontrolowanej przez o. Rydzyka fundacji Lux Veritatis. Dzięki uzyskaniu tej kwoty możliwe było otrzymanie przez fundację rządowej koncesji na nadawanie telewizji Trwam w formacie cyfrowym. Ewentualna bezprawność pożyczki bądź nielegalność pochodzenia wspomnianej ogromnej kwoty oznaczałaby, że koncesja została udzielona w oparciu o fałszywe przesłanki i jest fundacji nienależna. Tylko Kuria Rzymska jest władna wyświetlić tę sprawę, gdyż pozycja organów Rzeczypospolitej Polskiej w stosunku do podmiotów kościelnych jest stanowczo zbyt słaba, aby miały odwagę konsekwentnie zmierzyć się z tą kwestią. Praworządność w polskim życiu publicznym jest sprawą wszystkich Polaków, wobec czego nie można traktować kwestii legalności owej kwoty 68 mln zł jako wewnętrznej sprawy Kościoła.

Nie będę ukrywał, że wiele bulwersujących informacji na temat o. Rydzyka dociera do uszu Polaków od wielu lat. Obawiam się jednak, że nie docierają one do uszu papieży. Być może teraz to się zmieni. Wielu Polaków czuje się głęboko upokorzonych bezsilnością polskiego Kościoła oraz polskiego państwa wobec powtarzających się ekstrawagancji o. Rydzyka i licznych biskupów oraz polityków będących na jego usługach. Jeszcze raz muszę podkreślić, że praworządność w polskim życiu publicznym w zakresie obejmującym instytucje religijne nie jest wewnętrzną sprawą Kościoła, lecz troską całego społeczeństwa.

Licząc na zrozumienie Waszej Świątobliwości dla aspiracji Polaków i państwa polskiego do pełnej suwerenności, także w stosunku do Stolicy Apostolskiej, a zatem i na stosowne interwencje – pozostaję z wyrazami szacunku,

Jan Hartman, obywatel Polski, miasta Krakowa, profesor filozofii

wtorek, 10 lutego 2015

Coraz mniej ofiar

Ojciec Dyrektor alarmuje! Spada liczba ofiar! Osobiście nie widzę nic złego w mniejszej ilości ofiar. Nie tylko jeśli są to ofiary wojen, głodu, kieszonkowców czy religii, ale Rydzykowi chodziło o ofiary NA Radio Maryja i TV Trwam a nie ofiary jego indoktrynacji. Dramat.
Redemptorysta zaapelował aby miesięcznie odmówić sobie paczki papierosów (w celu zaoszczędzenia na rozgłośnię prawdy i moralności). A ja się pytam czemu nie można sobie odmówić różańca? Czemu ten ich bóg ma wiecznie problemy z kasą!?
Według źródeł Rydzyka codziennie TV Trwam ogląda ponad 6.5 mln ludzi! Pewnie robili ankietę. Nie jestem pewna czy zaznaczyli, że każdy może odpowiedzieć tylko raz. W związku z tak dużą oglądalnością prosi o datki gdyż jego media "to jest wielka wartość dla Polski, dla Kościoła w Polsce, dla Polaków w Polsce i poza Polską".

sobota, 7 lutego 2015

"Bicie dzieci ma walor wychowawczy"

Papież Franciszek powiedział w środę, że dzieci można bić. Byle ich nie poniżać i nie bić po twarzy.
Tyle w temacie konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Polskie tradycje i śmierć cywilizacji

Wczoraj sejm przegłosował podpisanie ratyfikacji konwencji antyprzemocowej. PiS i PSL jednogłośnie opowiedzieli się przeciwko. PO (nie licząc trzech osób) opowiedziało się za. Nie żeby wszyscy byli za. Wielu miało wątpliwości, ale Kopacz postawiła sprawę jasno: albo głosujecie jak mówię, albo nie dostaniecie miejsc na listach wyborczych. To pozwoliło konserwatywnym platformersom uwierzyć, że konwencja jednak nie zagraża polskiej rodzinie, religii czy kulturze.
Zainteresował mnie bardzo ów fragment godzący w polską religię, rodzinę i kulturę. Co takiego kontrowersyjnego jest w tej konwencji? No więc:
"wykorzenianie uprzedzeń, zwyczajów i tradycji opartych na idei niższości kobiet lub stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn, które przyczyniają się do przemocy"
To jest fragment odnoszący się do Islamu, ale ciekawe czemu tak zabolał środowiska chrześcijańskie?! Uderz w stół a nożyce się odezwą. Czyżby Kościół opierał kulturę na niższości kobiet i ich stereotypowej roli w rodzinie? A skoro tak, czy to znaczy, że należy nadal przymykać na to oko i uważać, ze baby do garów i dzieci, a jak się nie podoba to trzeba to wyjaśnić pani domu ręcznie?
To też jest fragment o gender i homosiach wykorzystujących dzieci.
Trzeba mieć fantazję, żeby tak to rozumieć, ale myślę, że to tylko zasłona dymna odwracająca uwagę od niewłaściwego postrzegania roli kobiety w społeczeństwie i stosowania wobec niej przemocy. Ziobro grzmiał, że w województwach gdzie odsetek wierzących jest najwyższy, jest najmniej przemocy domowej. Czyżby? A wie to niby skąd? Na podstawie zgłoszeń na policji? To nie jest miarodajne. Równie dobrze bite, zastraszane i nieświadome swych praw żony mogą bać się iść ze swoimi problemami na policję.
Posłanka Pawłowicz powiedziała, że ta konwencja to pranie dziecięcych mózgów. Zbigniew Girzyński zaś ogłosił iż jest to "mordowanie naszej cywilizacji".
Cóż, jeśli nasza cywilizacja, pod płaszczykiem religijności i tradycji, przewiduje bicie i znęcanie się nad kimkolwiek, to naprawdę czas tą cywilizację zamordować.

czwartek, 5 lutego 2015

Mężczyznom w sukienkach mówimy stanowcze NIE!

Poseł Brudziński oświadczył, że jest feministą, bo kocha i szanuje wszystkie kobiety! Ciekawy tok rozumowania. Równie dobrze, to może czynić go lesbijką. W każdym razie jak zagorzały feminista nie opowie się za ratyfikacją konwencji przeciwko przemocy domowej. Dlaczego? A no między innymi dlatego, że przeciwna tej konwencji jest Polska Rada Czarodziejów.
Konwencja przeciwko przemocy domowej wynika ze skrajnej neomarksistowskiej ideologii gender!
Cokolwiek to znaczy. Próbowałam znaleźć co to jest to gender i czemu jest takie złe. No więc gender jest złe, bo DOPUSZCZA ŻEBY MĘŻCZYŹNI NOSILI SUKIENKI!
Na to Kościół nie może pozwolić.

wtorek, 3 lutego 2015

Cthulhu

"Nawracający nie są mile widziani.
Naruszający powyższą zasadę będą brutalnie i bezlitośnie
poświęcani dla przebłagania *Cthulhu
Z powodu ostatniego ataku terrorystycznego wypowiadałam się niezbyt przychylnie na temat Islamu. Ktoś zarzucił mi, iż jestem doń uprzedzona do tego jestem, delikatnie mówiąc, etnosceptykiem, który nie lubi Arabów. 
Otóż to nie tak! Ja naprawdę nie jestem przeciwna Islamowi, ja jestem przeciwna jakiejkolwiek religii, a zwłaszcza jej publicznemu manifestowaniu. W jakikolwiek sposób. Co zaś do uprzedzeń rasowych i narodowościowych, to ​co mnie obchodzi, czy ktoś jest Żydem, Wietnamczykiem, prostytutką, czy kapłanem sekty? Dopóki jego obrzędy religijne, czy rytuały kuchenne nie zagrażają spaleniem budynku,czy rozprzestrzenieniem się insektów - jest ok. O ile to nie wychodzi poza cztery ściany mojego sąsiada może on sobie klęczeć na dywaniku i walić łbem w podłogę, lizać stopy partnerki czy gotować szczury. Ludzie mają wolną wolę i mogą sobie wierzyć w Boga, Allaha albo Niewidzialnego Różowego Jednorożca, ale nie mają prawa narzucać mi swoich przekonań ani słowem ani ołowiem. Nie mogą też wymagać ode mnie, zachowania całkowitej powagi w chwili, kiedy będą opowiadać o istotach nadprzyrodzonych, o których prawdziwości ma świadczyć księga sprzed 2 tys. lat, która zaczyna się opowieścią o gadającym wężu, a kończy na gadającym czterogłowym smoku. 

*Cthulhu - istota fikcyjna, Wielki Przedwieczny, najbardziej znane bóstwo z kręgu mitów stworzonych przez H.P. Lovecrafta. Cthulhu leży uśpiony na dnie Pacyfiku w cyklopowym mieście, kiedy jednak gwiazdy ustawią się we właściwym porządku, powróci i odzyska władzę nad światem.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Obrońca moralności

Polska Rada Czarodziejów
Pan Gowin wymyślił (a długo musiał myśleć), że pracuje nad ustawą pozwalającą by lekarze i farmaceuci mieli prawo odmawiania sprzedaży leków poronnych i antykoncepcyjnych(!) jeśli godzi to w ich zasady moralne i poglądy religijne. Wyraził również nadzieję, że w sejmie znajdzie wystarczająco wielu sprawiedliwych w różnych partiach. Chyba głupich! Nic tylko czekać aż pani w Tesco odmówi mi sprzedaży schabu, bo to godzi w jej poglądy religijne, a skrajnie prawicowy, narodowościowiec prowadzący piekarnię nie sprzeda mi ciemnego pieczywa! To jest jakaś farsa, żeby sprzedawcy, ba! LEKARZE odmawiali pacjentom legalnych, dopuszczonych do obrotu środków leczniczych ze względu na poglądy.
Świadkom Jehowy nie wolno posługiwać się bronią. Ok, ale oni nie zaciągają się do woja ani nie zostają policjantami! Katolikom nie wolno (jak mniemam po wypowiedziach Rady Czarodziejów vide poprzedni post) stosować antykoncepcji farmakologicznej, przerywać ciąż ani korzystać z in vitro. I dobrze! Jak ktoś chce sobie coś narzucać jego wola, ale czemu w tym świeckim kraju w którym żyją także ateiści i wyznawcy siedmiu innych mniejszości religijnych wszyscy muszą się podporządkować jakimś oszołomom!

L. powiedział, że jako głęboko wierzący pastafarianin (jak na ateistę jest szalenie uduchowiony) domaga się zakazu sprzedaży ziemniaków na rzecz spaghetti! A jak się nie zgodzą idzie palić opony na Wiejską.

czwartek, 29 stycznia 2015

Dziki kraj

Polska 2015 - poświęcenie windyJednym z wiodących newsów na jakie się dziś natknęłam była wielka feta w brzeskim Urzędzie Miasta z okazji zamontowania nowej windy! Tak, zrobili imprezę z okazji zakupu i oddania do użytku takiej zwykłej, tradycyjnej windy! Zwołali wszystkich miejskich oficjeli, było przecinanie wstęgi (!!) i przemówienie. Na koniec poproszono proboszcza o poświęcenie windy. Teraz to już tą windą do samego nieba!

W Grecji wybory wygrała Syriza. To taki PiS tylko z lewej strony. Obiecali, że jak ludzie ich wybiorą, to skończy się polityka oszczędzania, wyjdą ze strefy euro i dogadają się z resztą Europy, żeby nie oddawać tego horrendalnego długu jaki zaciągnęli. W sumie to ostatnie to się może udać. No bo co Europa im zrobi? Zaanektuje kraj leni i oszustów podatkowych czy zlicytuje ich wyspy? Ekonomiści od początku przewidywali, że jak Syriza wygra, to będzie katastrofa. Wygrali i grecki F-16 na skutek awarii w tracie startu spadł na płytę lotniska doszczętnie niszcząc dwa inne samoloty i pozbawiając życia 10 osób.

Po tym jak nasza Ewa "zardzewiała dama" Kopacz "negocjowała" z górnikami i tak wynegocjowała, że wyszli z sali obrad z uśmiechami jakby piętnastki dostali, rolnikom przypomniało się, że też mieli jakieś tam postulaty, których Tusk nie chciał słuchać, a teraz jest okazja je ponownie przedstawić. W końcu na drugiego takiego "dyplomatę" jak pani premier prędko nie trafią (o czym świadczy fakt, że zażądali spotkania personalnie z p. premier a nie z ministrem rolnictwa). Jeśli w ciągu 6 dni szefowa rządu nie znajdzie dla nich czasu i oczywiście nie wypłaci im pieniędzy z tytułu: rosyjskiego embarga, tornada i lądowania kosmitów na Lubelszczyźnie, to ruszą na Warszawę niczym Panzerkampfwageny. Po drodze tradycyjnie zablokują tory kolejowe, drogi, spalą opony i na koniec rozbiją "zielone miasteczko". W końcu im wolno.
Jak dla mnie sprawa jest prosta: za zakłócanie tranzytu kolejowego i samochodowego, za zanieczyszczanie środowiska i palenie śmieci - wysokie mandaty. Zgromadzenia bez pozwolenia - rozgonić, a za ewentualny atak na funkcjonariusza dołek. I na koniec: namioty powinny być przestawiane co 24h w celu zachowania nienagannego trawnika. Za nieprzestrzeganie - kara finansowa. Potem dać im kasę o którą tak walczą i zabrać na poczet uregulowania należności za mandaty!

Na koniec kolejna informacja o pigułce "po". Najwyższa Rada Czarodziejów (czyli Episkopat Polski) nie zgadza się na jej sprzedaż bez recepty (właściwie to on się nie zgadza w ogóle na jej sprzedaż) ponieważ... jest to grzech ciężki!Swoja drogą argument nie do obalenia. Dobrze, że ograniczyli się do tak zwięzłego komunikatu, bo ich Pierwszy Krzyżowiec (Terlik) ogłosił iż EllaOne to trutka na dzieci zastępująca Cyklon B! W sumie dziwię się, że za używanie prezerwatyw nie ma kary chłosty. Chociaż nie uprzedzajmy faktów.
Żeby podsumować szkodliwość korzystania z jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych w ciągu ostatnich 48h dwie matki zamordowały swoje nowo narodzone dzieci. Jedna rzuciła córeczką o podłogę (bo miała już czwórkę i nie chciała piątego) a druga kilkanaście godzin po porodzie udusiła synka i wyrzuciła w krzaki. Po chrześcijańsku.

I my mamy czelność mówić, że Rosja to stan umysłu!? Ten sam poziom absurdu, tylko język mają ładniejszy.

środa, 28 stycznia 2015

Mały kalifat

Komisja Europejska uznała, iż pigułka "dzień po" na terenie Unii może być sprzedawana bez recepty. Oczywiście każdy kraj może sam zadecydować czy na swoim terytorium będzie je bez owej recepty sprzedawał czy nie. Jak nie trudno zgadnąć w naszym ciemnogrodzie który wyprzedza światopoglądowo Białoruś o długość pyska, a aspiruje do Niemiec, już zapowiedziano, że EllaOne pozostanie sprzedawana wyłącznie na receptę. Głos w tej sprawie oczywiście zabrać musieli prawicowi aktywiści czyli państwo Terlikowscy. Są to ludzie sprawiający wrażenie intelektualnie doganiających pierwotniaki, ludzie, którzy nie wiedzą nic i są w manifestowaniu tego żenująco konsekwentni. Otóż pani Małgorzata Terlikowska, matka 5 dzieci, wypowiedziała się na antenie TVN (swoją drogą promując takie indywidua stacja schodzi na psy): W sytuacji zapaści demograficznej Unia Europejska zamiast walczyć o każde życie, o każde dziecko ułatwia pozbywanie się swoich obywateli. Sami sobie w ten sposób strzelamy w kolano.Jeszcze trochę tego typu uregulowań i wyginiemy. Europa umrze. A w jej miejscu pojawi się kalifat, bo muzułmanki swoich dzieci nie zabijają.
Jasne, że nie zabijają. Te trzy dziewczynki, które w ciągu ostatnich 36h wysadziły się w powietrze w akcie terrorystycznym zabijając wszystkich wokoło zrobiły to z własnej nieprzymuszonej woli!
Ba! Mało tego! Terlikowska w decyzji KE dopatruje się, uwaga, SPISKU KONCERNÓW FARMACEUTYCZNYCH! 


Obawiam się, że jedyne co właśnie umiera to nie Europa, a demokracja i wolna wola obywateli.