Cóż sukces osiągnął.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terroryzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terroryzm. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 lutego 2015
Czeski wariat
Cóż sukces osiągnął.
Boom na Islam
(Islam to ta popularna ostatnio religia pokoju, jest teraz na nią taki... "boom")
Dlatego dzieci należy trzymać z dala nie tylko od seksu, alkoholu, narkotyków, masła i czekolady. Przede wszystkim należy je trzymać z dala od religii.
środa, 4 lutego 2015
Dzień Zwycięstwa
Celem upamiętnienia po wsze czasy zwycięstwa Narodu Polskiego i Jego Wielkich Sprzymierzeńców nad najeźdźcą germańskim, demokracji nad hitleryzmem i faszyzmem, wolności i sprawiedliwości nad niewolą i gwałtem – dzień 9 maja, jako dzień zakończenia działań wojennych, stanowić będzie Narodowe Święto Zwycięstwa i Wolności
Putin szykuje, jak co roku, wielką fetę i huczne obchody. Niestety reszta Europy uznała, że to trochę wstyd się tam teraz pokazywać. Bo jak tu świętować zwycięstwo nad najeźdźcą, zwycięstwo demokracji, wolności i sprawiedliwości nad niewolą i gwałtem w kraju, który aktualnie najechał na sąsiada, dostarcza broń terrorystom, a jego bombowce co rusz gdzieś błądzą nad kanałem La Manche.
Ostatecznie Putin strzelił focha i zaprosił na obchody Dnia Wolności (!)... Kim Dzong Una.
Swoją drogą w 2014 Putin był nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Wcześniej dostał ją Obama (akurat toczył wojnę w Afganistanie). Myślę, że powinniśmy jeszcze nominować do tej nagrody Kima i Łukaszenkę!
Taki wewnętrzny niepokój
Gdzie ten facet był przez ostatnie pół roku!? Na Księżycu?
Inna sprawa, że jeśli nie zakończy w miarę szybko wojny, którą z taką ochotą prowadzi pomiędzy wódką a zakąską to jego rodacy umrą z głodu. Wojna i jej następstwa wywołały spustoszenie gospodarcze i gwałtowny wzrost cen wszystkich produktów w Rosji. Rubel osiągnął poziom wód gruntowych i ani się Władimir Władimirowicz obejrzy, a Rosjanie przyłączą nie tylko Krym, ale nawet samą Moskwę do Ukrainy.
wtorek, 3 lutego 2015
Audiencja
poniedziałek, 2 lutego 2015
Je suis Charlie
Następnego dnia, kiedy świat nieco ochłonął po tym wydarzeniu w Gazecie pojawił się artykuł zatytułowany: "Znowu wina spadnie na Islam? Islam jest tylko wykorzystywany przez radykałów. Źródła frustracji są inne." Generalnie osoba, z którą przeprowadzano wywiad usiłowała udowodnić iż Islam, jest jedynie "instrumentem" w rękach ekstremistów, a religia sama w sobie nie jest zła.
Osobiście uważam, że instrumentem to były dwa kałachy, a okrzyk Allah Akbar nie pozostawia złudzeń co do pobudek tych uduchowionych strzelców. Wracając do źródeł frustracji, to być może i są inne lub jest ich więcej niż jedynie kpiny z proroka, ale frustratów w Europie nie brakuje, a jakimś dziwnym trafem łysi, niedorozwinięci, wyrzuceni z pracy i szczerbaci nie dopuszczają się krwawych aktów terroru co parę miesięcy.
Jako osoba o dużych zdolnościach empatycznych potrafię wyobrazić sobie złość człowieka, któremu ktoś zamordował rodzinę i jego chęć krwawej zemsty. Rozumiem ludzi, którzy dają innym po mordzie za wypisywanie obraźliwych komentarzy pod adresem ich bliskich. Ale nie pojmuję jak można z zimną krwią odebrać życie komukolwiek za kpiny z wyimaginowanego boga, proroka i innych całkowicie nienamacalnych i nieosiągalnych rzeczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)