Celem upamiętnienia po wsze czasy zwycięstwa Narodu Polskiego i Jego Wielkich Sprzymierzeńców nad najeźdźcą germańskim, demokracji nad hitleryzmem i faszyzmem, wolności i sprawiedliwości nad niewolą i gwałtem – dzień 9 maja, jako dzień zakończenia działań wojennych, stanowić będzie Narodowe Święto Zwycięstwa i Wolności
Putin szykuje, jak co roku, wielką fetę i huczne obchody. Niestety reszta Europy uznała, że to trochę wstyd się tam teraz pokazywać. Bo jak tu świętować zwycięstwo nad najeźdźcą, zwycięstwo demokracji, wolności i sprawiedliwości nad niewolą i gwałtem w kraju, który aktualnie najechał na sąsiada, dostarcza broń terrorystom, a jego bombowce co rusz gdzieś błądzą nad kanałem La Manche.
Ostatecznie Putin strzelił focha i zaprosił na obchody Dnia Wolności (!)... Kim Dzong Una.
Swoją drogą w 2014 Putin był nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Wcześniej dostał ją Obama (akurat toczył wojnę w Afganistanie). Myślę, że powinniśmy jeszcze nominować do tej nagrody Kima i Łukaszenkę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz